Dzień dobry,

elegancki mężczyzna jest stylowy zawsze i w każdych okolicznościach. Jak to się odnosi do wykonywanych zawodów? Kontynuując serię o stylu dostosowanym do pełnionych funkcji i piastowanych w pracy stanowisk, bierzemy dziś na tapet pracowników rozmaitych typów firm i korporacji. Sprawdzimy, jakie zasady obowiązują, co należy, a czego nie przystoi.

Wygodna unifikacja

Dawniej uniformy „zarezerwowane” były głównie dla pracowników służby zdrowia. Zarówno w państwowych, jak i prywatnych placówkach medycznych. „Biały personel” nosił zawsze ujednolicone stroje. Zwykle białe lub w jasnych odcieniach pasteli – błękit, róż – z logotypem firmy lub znaczkiem z nazwą szpitala czy przychodni.  Idąc korytarzem, nikt nie miał wątpliwości, kto jest gościem, a kto tu pracuje. Wraz z upływem czasu unifikacja zatoczyła jednak znacznie szersze kręgi. Objęła całą gamę salonów obsługi klienta (telefonia komórkowa, telewizyjne sieci kablowe, etc.), sklepy sieciowe, wielkopowierzchniowe, bary, restauracje, kawiarnie, trend dotarł również do administracji publicznej czy urzędów pocztowych.

Źle czy dobrze?

Narzucający zasadę uniformu dress code, zwykle w postaci służbowej, brandowanej koszuli, czasem również spodni czy spódnicy, ma wiele plusów. Przede wszystkim oczywiście, marketing i reklama. Wszyscy pracownicy ubrani w ten sam sposób, prezentując dumnie logo pracodawcy – to pomaga zapamiętać i dobrze kojarzyć markę. Ale to nie wszystko.

Służbowe uniformy sprzyjają utrzymaniu dobrego stylu pośród wszystkich pracowników. A ponieważ rzecz dotyczy stanowisk reprezentacyjnych, w których to właśnie ci ludzie są pierwszym kontaktem z firmą, ich prezencja ma kluczowe znaczenie wizerunkowe.

Firmowe ubrania pomagają również w ujednoliceniu standardów. Pracodawca, który określa preferowany poziom elegancji pośród swojej kadry, daje jasny sygnał oczekiwań. A pracownicy respektują te zasady, również w kwestii tych elementów garderoby, co do których mają „wolną rękę”. I tu gołym okiem widać, jak świadomość mody i znajomość jej zasad rośnie.
Nawet tam, gdzie uniform stanowi jedynie firmowa koszula (zwykle w modnym, dopasowanym do sylwetki fasonie slim), panowie doskonale radzą sobie z doborem stylowych spodni – najczęściej chinosów z wąskimi nogawkami, dobrych, często skórzanych butów i świetnie skomponowanych dodatków.

Jednolitość, a styl

Czy ujednolicając w tak wysokim stopniu wizerunek wszystkich pracowników, można mówić o dobrym stylu z klasą? Oczywiście! Elegancki mężczyzna na stanowisku konsultanta w salonie obsługi klienta nie musi nosić w pracy zdobionego poszetką garnituru z najwyższej półki. W randze jego stanowiska, biała koszula z logotypem, w zupełności zaspokaja potrzebę godnej reprezentacji firmy. Stosownie dobrane dodatki w połączeniu z narzuconym strojem, w zupełności wystarczają, żeby ci dobrze ubrani faceci wzbudzali zaufanie klientów.

Śmiało można więc stwierdzić, że korzyści z tego ogólnoświatowego trendu czerpią wszyscy. Zarówno pracodawca, który te reguły ustala, pracownik, który ich przestrzega, jak i odbiorca – klient, który w tak noszących się reprezentantach firm i placówek, widzi godny zaufania profesjonalizm.

Do miłego…

Mariszka

Dodaj komentarz